Hej :* Chciałabym opowiedzieć wam moją historię miłosną , która niestety dla jednej strony była zabawą ;( ...
Poznaliśmy
się na konkursie piosenki w jego szkole byłam tam wraz z przyjaciółką
kręcić materiał do telewizji szkolnej, od razu wpadł mi w oko ale
udawała że nie, on próbował zagadywać ale z racji iż należę do osób
niestety często nie śmiałych to mało się odzywałam :-\, oczywiście
udzielił nam wywiadu, który był tak śmieszny że masakra ale przynajmniej
została pamiątka :-D:-D ,...... dodaliśmy siebie do znajomych na
facebook'u i pisaliśmy od rana do wieczora .... Po dwóch dniach od
pierwszego spotkania spotkaliśmy się na gruncie neutralnym , poszliśmy
na kawę do kawiarni gdzie leciała bardzo romantyczna muzyka i wgl :)
Było przecudnie .... Praktycznie w ogóle nie rozmawialiśmy tylko
patrzeliśmy sobie prosto w oczy ''miał takie cudowne brązowe oczy '' ...
Niestety czas zleciał szybko i musiałam wracać do domu , odprowadził
mnie na dworzec , wsadził w odpowiedni pociąg ha ha i poszedł do domu
... Zapomniałam wspomnieć , że przed moim odjazdem , przytulił mnie ,
dał mi swoją bluzę i wgl Było To Bardzo Słodkie :* <3 ,, na koniec
pocałowałam go i wsiadłam do pociągu .... Od razu jak weszłam i ruszyłam
zaczęłam tęsknić ''choć tak naprawdę nie wiedziałam czy wgl coś z tego
będzie'' , krótko mówiąc od razu się zakochałam , można powiedzieć że to
była MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO WEJRZENIA <3 <3 <3 ... Następnego
dnia jakoś to tak się zaczęło że zostaliśmy parą :* Byłam
najszczęśliwszą osobą na świecie , mając takiego wspaniałego chłopaka ,
byłam w ogóle zdziwiona że zwrócił na mnie uwagę , ale bardzo się
cieszyłam że go poznałam :P ,,,,Mijały kolejne dni , pisaliśmy cały czas
, zaproponował kolejne spotkanie , zgodziłam się bo mi zależało :*
Spotykaliśmy się niestety bardzo rzadko bo nie było za dużo czasu ,
miałam do tego wszystkiego korki i wgl musiałam szybko do domu wracać :(
było mi z tego powodu bardzo źle/smutno ale nie miałam na to wpływu
...(przyznam szczerze ,że tak naprawdę mogłabym czasami być może i
odpuścić te korki , i się z nim częściej spotykać , ale był taki problem
że moi rodzice na początku nic nie wiedzieli ,że z kimś się spotykam i
podejrzewam że mogliby nie zrozumieć że dla chłopaka chcę odpuścić korki
i inne rzeczy :( ..) ....Mijały sobie dni , było cudnie gdy tylko
napisał cieszyłam się jak mała dziewczynka ''która dostała cukierka ''
....I kolejne dni były podobne , Aż czar nie prysnął :( :( :( ;(...
Napisał do mnie , TO PRAWDA ŻE Z KIMŚ SIĘ CAŁOWAŁAŚ ??.. Odpisałam że
nie ?!, a on do mnie że Kłamię , a ja Yhym jasne ... ...I na tym się
skończyło ,zabolało mnie to strasznie , było mi bardzo smutno z tego
powodu :( ...Wiedziałam że to już koniec , czułam to że wszystko było
zbyt piękne ....Chciałam walczyć , chciałam się z nim spotkać i
porozmawiać dlaczego tak wgl pomyślał , skoro wcześniej mu pisałam że
go kocham !!...... Ale moje przyjaciółki twierdziły że to nie ma sensu ,
skoro o takie coś mnie oskarżył , ze w takim razie mu nie zależy ,...
Ja głupia posłuchałam je , i napisałam do niego Że nie sądziłam że
uwierzy innym , a nie mi , ale że mimo to życzę mu dużo miłości
...Wiecie co odpisał ?!?! Wzajemnie Powodzenia na nowej drodze życia !!!
:( To chyba zabolało mnie najbardziej ;( Myślałam że napisze , że chce
się spotkać i to wyjaśnić , bądź cokolwiek , ale w życiu nie
spodziewałam się że odpisze mi coś takiego , to był dla mnie cios prosto w
serce :( ,moje serce rozpadło się na miliony kawałków :( :( :( .....Niestety na
tym wszystko się zakończyło , już wgl z sobą nie piszemy .... Przyszedł
nowy rok , nowe postanowienia , Jednym z nich było Zapomnę o nim i
pójdę dalej , przecież nie mogę ciągle tęsknić za kimś kto mnie już
dawno skreślił :( , Próbuję do tej pory zapomnieć , minął już troszkę
ponad miesiąc od naszego zerwania a ja??A ja choć miałam postanowienie
ZAPOMNIEĆ , nie potrafię tak po prostu , ciężko zapomnieć jest o kimś
kto znaczył dla Ciebie tak dużooo :* :(..... Dziś 13 stycznia , obchodzi
18 -ste urodziny , chciałam mu wysłać na początku kartkę z życzeniami ,
później wysłać mu życzenia prywatnie , ale nie odważyłam się , nie będę
narzucać się ..Wszyscy twierdzą że NIE TEN ?!!BĘDZIE NASTĘPNY!!! a co
jeśli nie chcę innego ?!???? .....Ale ok, skoro on tak szybko umiał ze
mnie zrezygnować to spoko , będę starać się zrobić to samo ''choć wiem ,
że łatwe to nie będzie '''' .....Kochani wierzcie mi że życzę mu jak
najlepiej , choć wszyscy twierdzą że powinnam się odegrać , to nie
potrafię mścić się na osobie którą kochałam z całego serca <3
....Przyjaciółki twierdzą że był to i wyłącznie zakład z kumplami,
ze mnie wyrwie, ale ja nadal w to nie mogę uwierzyć,...!!! Wydaje mi się
że on nie należy do takich typów facetów aby tak postąpić z dziewczyną,
ale tak jak mówię to tylko mi się wydaje, a jaka prawda to nie
wiem (być może rzeczywiście to był zakład?!, ale nadal mam nadzieję że tak nie było , już bym chyba wolała aby poznał kogoś , niż aby się mną zabawił )..!! Być może i jestem głupia, ale w tej chwili strasznie żałuję że
nie walczyłam, że nie próbowałam go przekonać że to nie prawda, że to
co ktoś mu powiedział yo tylko są głupie plotki,, ale odpuściłam '' do
te pory nie wiem dlaczego, teraz zwalam to na to, że w czasie kiedy on
mi to napisał byłam chora i leżałam z gorączka 40 stopni, choć wiem że
to nie wytłumaczenie '':-/... Wierzcie mi że gdybym dostała od Boga szansę
naprawienia tego wszystkiego, to bym to zrobiła, choć nie wiem czy
mogłabym być z kimś kto nie ma do mnie zaufania, ale z drugiej strony
wydaje mi się że mogłabym, bo osobie która się kocha wybacza się
praktycznie wszystko ''... To na tylne, moja historia była bardzo
cudowna, ale zarazem bardzo smutna, która mnie bardzo zraniła.... Czas
ruszyć do przodu, przecież nie można kochać kogoś kto ma cie totalnie w
dup...:-{:-[....